nordic walking w Lesie Zabierzowskim

Migawki na kiju

Konkrety – co? gdzie? jak?

Jakoś tak wychodzi, że przez większość roku wożę w bagażniku kije (oraz łyżwy, tak na wszelki wypadek). Biegać nie lubię, za to nordic walking jest sportem, który można uprawiać w różnych warunkach, z różną intensywnością i nawet na emeryturze nie trzeba będzie zawiesić kijków na kołku.

Świetnym miejscem na chodzenie z kijaszkami jest Las Zabierzowski, w którym wyznaczono nawet kilka tras nordic walking. Oprócz tego znajdziemy tu jeszcze szlaki spacerowe, rowerowe i konne, nic zatem dziwnego, że jedno z leśnych skrzyżowań otrzymało nazwę siedem dróg. W jesiennej odsłonie las oferuje piękną, kolorową scenerię, więc jedyne co przeszkadza podczas marszu, to konieczność powstrzymywania się od robienia co chwilę przerw na zdjęcie.

Wycieczkę można zacząć od Doliny Grzybowskiej. Łatwo do niej dojechać zarówno komunikacją publiczną jak i własnym środkiem transportu. Na samym początku szlaku znajduje się parking należący dawniej do restauracji Kmita, której opuszczony budynek straszy teraz kilka metrów dalej. Tabliczkę „tylko dla gości” można już dziś zignorować.

Przez dolinę prowadzi ścieżka asfaltowana, dzięki czemu nawet przy deszczowej, jesiennej aurze podczas spaceru nie pływa się w błocie, a trasa jest przystępna dla rowerów czy wózków dziecięcych. Jeżeli ktoś preferuje naturalne podłoże może po drodze odbić w las.

img_20161029_133555588

img_20160501_143821024

Sama dolinka ma około 2.5 km i prowadzi do osady Grzybów, skąd możemy ruszyć dalej szlakiem czerwonym w kierunku wspomnianych siedmiu dróg i radaru lotniczego Zapałka. To bardzo charakterystyczny punkt tej okolicy, a widoczną z daleka nad drzewami „piłkę” kojarzy pewnie każdy, kto jeździ po północnych okolicach Krakowa.

img_20161029_130615528

Las (jak to las) pełen jest zagadek. Niekiedy całkiem dosłownych:

img_20161009_162850304

Jeżeli ktoś ma problem z odpowiedzią, polecam starą, dobrą szkołę Monty Pythona. Powodzenia 🙂

dg